Prawo jazdy

6 lata 7 miesiąc temu #111442 przez natmur11
Zakładam taki watek dla mam które maja prawko albo są w trakcie. ja teraz będę miała 6(!) podejście. Najlepsze jest to ze za każdym razem oblewam na głupotach. nigdy nie wymusiłam, nie spowodowałam zagrożenia dla pieszych czy innych kierowców. powiem szczerze ze moje nerwy są już na wykończeniu, jak nie trafi mi się egzaminator co cala drogę się na mnie drze i stresuje mnie, to albo obleją mnie na końcu egzaminu albo na placu! im dłużej to się ciągnie tym bardziej myślę ze skoro nie zdałam tyle razy to jeśli zdam nie powinnam nawet jeździć nigdzie z Klaudia bo strach. a jak było u was?





#

Prosimy zaloguj się lub zarejestruj się na forum się, aby dołączyć do rozmowy.

6 lata 7 miesiąc temu #111455 przez SISUNIA88
Ja miałam już podejścia...ostatnie w listopadzie 2009 r... później ciąża zagrożona i tak mi zeszło do dziś :blush:

"Poczęcie dziecka to cud, przed którym człowiek milknie, chyli czoło i klęka"




Prosimy zaloguj się lub zarejestruj się na forum się, aby dołączyć do rozmowy.

6 lata 7 miesiąc temu - 6 lata 7 miesiąc temu #111477 przez iva 20
Hej dziewczyny postanowilam sie do was przylaczyc :) Ja prawojazdy wspominam bardzo milo i fajnie :) Zrobilam je wciagu dwoch miesiecy moj instruktor poszedl mi na reke i jezdzil ze mna codziennie . Dla mnie prawo jazdy bylo moim najwiekszym marzeniem :) To njest najlepsze kiedy poraz pierwszy poszlam na egzamin 1 test pisemny jak burza poszedl pozniej czekalm na placyk i tak mi sie strasznie chcialo sikac ale nie chcialam isc bo mowilam ze jak mnie zawolaja to nie zdaze :D Kolezanka powiedziala mi idz ja bede cie wolac jak cos i sie smialam do niej ze na placu manewrowym jeszcze jak bede zdawac czerwonym autkiem to juz napewno zdam to bedzie szczescie w polowie drogi pojscia do lazienki mnie wolali i poszlam smialam sie pod nosem ze tak sie stanie ... wybieglam z budynku patrze a egzaminator czeka w CZERWONYM aucie hehe ale palcyk blyskawicznie poszedl na miescie tez szybko lecz nie bylo latwo i tak zdalam prawko za pierwszym razem :D no i jeszcze jedno nigdy w zyciu nie jezdzilam autem przed pojsciem na prawko :P wiec powodzenia dziewczynki zdawajcie jak najszybciej wkoncu KOBIETY to najlepsi kierowcy :D




Prosimy zaloguj się lub zarejestruj się na forum się, aby dołączyć do rozmowy.

6 lata 7 miesiąc temu #111512 przez Emme
ja zdałam za 2 razem. pierwszym razem wiedziałam, że nie zdam. chyba z nerwów się rozchorowałam. miałam gorączkę i jak to przy gorączce bywa- nie wiedziałam co robię. szkoda mi było nie pojechać, bo i tak nie zwróciliby mi pieniędzy, więc wolałam chociaż zobaczyć jak wygląda egzamin. oblałam na łuku -pierwszy raz mi nie wyszedł i akurat na egzaminie. właściwie to nie pamiętam egzaminu. 2 razem się udało. jeździłam od godziny 19 :P
kupiłam kilka dni wcześniej tabletki ziołowe na uspokojenie nerwów, po których można prowadzić, nie opóźniające reakcji. wypróbowałam je wcześniej i było ok. w dzień egzaminu wzięłam ją rano, do godziny egzaminu pewnie już nie działała, ale siłą perswazji tak :D uczyłam się jeździć zimą, zdałam w maju.

starałam się pamiętać o:
nie wymuszaniu, uważaniu na pieszych (przepuszczanie na pasach, ale nie zmuszanie do przejścia-podobno na to zwracają uwagę), i nie cieszeniu się, że już jesteśmy blisko WORDU :)

Prosimy zaloguj się lub zarejestruj się na forum się, aby dołączyć do rozmowy.

6 lata 7 miesiąc temu #111534 przez natmur11
emme co to za tabletki? pamietasz nazwe? mi by sie przydal jakis nerwosolek:)





#

Prosimy zaloguj się lub zarejestruj się na forum się, aby dołączyć do rozmowy.

6 lata 7 miesiąc temu #111538 przez Emme
niestety nie pamiętam. pani w aptece mi poleciła

Prosimy zaloguj się lub zarejestruj się na forum się, aby dołączyć do rozmowy.

6 lata 7 miesiąc temu - 6 lata 7 miesiąc temu #111571 przez bombel779
Ja zdałam za 3 razem :) Przy 1szym podejściu trafiłam na egzaminatora frajera który biegał po placu manewrowym z linijką!! Oblał mnie na łuku,bo według niego maska samochodu była za daleko od linii końcowej o 2cm!!!! :angry: Tak mnie tym wqrzył dekiel jeden że go zwyzywałam :blush: zupełnie zapomniałam o tym że jestem na egzaminie,że ludzie patrzą i przede wszystkim o tym,że jeszcze będę musiała tu wrócić!:P Dopiero znajomy który był ze mną przywołał mnie do porządq ;) Na całe szczęście przy drugim podejściu miałam innego egzaminatora :) ale tutaj sama zawaliłam sprawę,bo przy parkowaniu prostopadłym tyłem 2razy trąciłam pachołek :(
Za 3cim razem znajomy (który dzielnie dotrzymywał mi zawsze towarzystwa) pomógł mi zaliczyć łuk :) Stał daleko za płotem placu manewrowego,za egzaminatorem,a na wprost mnie...i jak zbliżałam się do końca łuku,do tej nieszczęsnej linii pokazał mi rękami że już mam się zatrzymać :) Najlepsze że wcześniej się nic a nic nie umawialiśmy na takie pomoce :) Tak jakoś w trakcie wyszło :) Tak więc łuk zaliczyłam,potem ruszanie z ręcznego :) Następnie miasto-całą drogę gadałam jak katarynka z egzaminatorem :) jeździliśmy może z 10/15min i z powrotem do ośrodka - zdane!! Ale byłam szczęśliwa wtedy!! :) heheheh


Aniołek wrzesień 2013 [*]

Prosimy zaloguj się lub zarejestruj się na forum się, aby dołączyć do rozmowy.

6 lata 7 miesiąc temu #111573 przez natmur11
slyszalam ze jest mozliwosc zeby podczas egzaminu byl obecny twoj instruktor i jesli (odpukac) tym razem by sie nie udalo chyba napisze podanie o to.





#

Prosimy zaloguj się lub zarejestruj się na forum się, aby dołączyć do rozmowy.

6 lata 7 miesiąc temu #111575 przez jedynaczka
ja zdałam za 4 razem, byłam strasznie zestrseowana za każdym razem, normalnie koszmary mi sie już zaczynały śnić po nocach, w czasie egzmianów na prawko bylam w ciąży z eM i aż w końcu za 4 razem trafiłam na swietnego egzaminatora, rozmawialiśmy całą droge, śmialiśmy, było super jak zaczął ze mną rozmawiać od razu poczułam sie spokojniej i pewniej i czułam ze w końcu sie uda :) wiec moim zdaniem dobry egzaminator to już polowa sukcesu!
natmur trzymam mocno kciuki żeby sie w końcu udało, bo wiem jaki to jest stres! :kiss:

Prosimy zaloguj się lub zarejestruj się na forum się, aby dołączyć do rozmowy.

6 lata 7 miesiąc temu - 6 lata 7 miesiąc temu #111943 przez Monix
Ja podobnie jak Emme, zdałam za 2 razem. Zeby było śmiesznie, pierwszy termin miałam na 13 czerwca, a 8 złamałam rękę w wypadku samochodowym :dry: Więc odroczony egzamin na pazdziernik - bez przygotowania przystąpiłam i oczywiście oblałam na głupocie w sumie (2 razy źle zaparkowałam równolegle) - stres zrobił swoje. Miesiąc później, bez żadnego błedu naszczęscie zdałam i tak jeżdzę sobie prawie 7 lat :laugh:

Dodam tylko, że jako mała i już trochę większa dziewczynka interesowałam się tylko samochodami. Prawko to było jedno z moich największych marzeń, które zaraz po 18 spełniłam


Prosimy zaloguj się lub zarejestruj się na forum się, aby dołączyć do rozmowy.

6 lata 7 miesiąc temu #111979 przez raczek10
Ja mam od 13 lat no i za 1 podejściem się udało :laugh: życzę wytrwałości i powodzenia na egzaminie i jak naj mniej nerwów :blink:

/035/0354289b0.png?3420[/img] [/url]


Prosimy zaloguj się lub zarejestruj się na forum się, aby dołączyć do rozmowy.

6 lata 7 miesiąc temu #112007 przez Asiersa
Ja też zdałam za pierwszym podejściem :)
Stresa miałam nieziemskiego :P
Chyba na czole miałam napisane "STRESUJĘ SIĘ" bo przez całą drogę egzaminator powtarzał mi: "pani Joasiu, nie nerwowo", "pani Joasiu, spokojnie" :D
Teraz nie wyobrażam sobie nie mieć prawa jazdy :)
Mi instruktor kazał szczególną uwagę zwracać na: ludzi przy przejściach, autobusy na przystankach, jazda prawym pasem ruchu.




Mój dzielny chłopczyk :*:*

Prosimy zaloguj się lub zarejestruj się na forum się, aby dołączyć do rozmowy.

6 lata 7 miesiąc temu #112009 przez Emme
a ja do tej pory niewiele wiem o samochodach, sporo czasu mija, żebym zapamiętała czyjeś auto :P
pierwsze potyczki miałam właśnie na naukach jazdy. po pierwszych 2 godzinach usłyszałam, że mam do tego talent i jeżdżę lepiej od chłopaków pod koniec kursu :)

Prosimy zaloguj się lub zarejestruj się na forum się, aby dołączyć do rozmowy.

6 lata 7 miesiąc temu #112013 przez Asiersa
Nie wiem czy mogę w tym wątku o to zapytać, ale chodzi mi o jazdę samochodem z dzieckiem.
Jak jadę sama z Tomkiem to fotelik mam na przednim siedzeniu. Słyszałam różne opinie na ten temat.
A gdzie "siedzą" Wasze dzieci, gdy jedziecie z nimi same?




Mój dzielny chłopczyk :*:*

Prosimy zaloguj się lub zarejestruj się na forum się, aby dołączyć do rozmowy.

6 lata 7 miesiąc temu #112019 przez Emme
z tyłu, po przekątnej, z racji, że Sz jest wysoki i ma daleko fotel. mamy zamontowaną bazę za stałe, więc już jej nie przekładam jak ja jadę. z przodu może dziecko jeździć jak nie ma się poduszek

Prosimy zaloguj się lub zarejestruj się na forum się, aby dołączyć do rozmowy.

Moderatorzy: kasiorailona
Reklama

Bestsellery

  • Regularna mama

  • Brioko Baby

  • Dzienniczek ciąży

  • Dzienniczek żywienia

  • Dzienniczek żywienia

Reklama

Wszelkie prawa zastrzeżone © 2007-2017