Felieton o posiadaniu dzieci (A jak jest z Wami?)

9 lata 3 miesiąc temu #12527 przez Katarzyna
Dzisiaj przeczytałam artykuł na Broszce o posiadaniu dzieci.

Podaję link:


Autorka napisała:

Możliwe, że wyszłam z błędnego założenia, że dziecko jest 8 cudem świata i nie wiadomo jak świętą istotą, no bo proszę spojrzeć na stópki noworodka, jakież to rozkoszne jest, a sam niemowlak, jaki bezbronny, cudny i poświergolimy sobie nad doskonałością jego palców u rąk. W głowie nam się nie mieści, że takie coś cudne może kiedyś wystąpić przeciwko nam, może z nami walczyć, jak każde w sumie zwierzę szukać swojego miejsca w świecie bez żadnego pardonu i oglądania się na cudze dobro.


Felieton jest warty przeczytania.

Jestem ciekawa czym dla Was jest posiadanie dzieci?
Czy pomimo urodzenia dziecka nie porzuciłyście swoich celów jak np. kariera zawodowa?
A może dziecko stało się inspiracją do działania?

Polecam: , , , nowość:

Prosimy zaloguj się lub zarejestruj się na forum się, aby dołączyć do rozmowy.

9 lata 3 miesiąc temu #12535 przez Madzia89862
oj dla mnie moje malenstwo dodalo mi skrzydeł:)zaczelam spelniac swoje pasje i rozwijac je czyli fotografie:0a malo tego chce zalozyc wlasna dzialalnosc gospodarcza:)ale wsumie to najmniej wazne.dla mnie moj synek jest spelnieniem.spelnieniem w roli,kobiety i jako matki.z kazdym dniem budze sie z usmiechem na twarzy bo wiem ze dzis znowu szkrabik czyms mnie zaskoczy:)sa czasem dni kiedy mysle,zastanawiam sie i wspominam...za kazdym razem dochodze do jednego wniosku iz nie wyobrazam sobie zycia bez Filipa..wniosl wiele radosci i nadal ja z pewnoscia bedzie wnosil do naszego zycia.nie zamienilabym tego stanu rzeczy zanic w swiecie.

Prosimy zaloguj się lub zarejestruj się na forum się, aby dołączyć do rozmowy.

9 lata 2 miesiąc temu #13686 przez lukasz16
Moj szkrab dodaje mi energii do dzialania.Robie wiecej niz kiedys,usmiecham sie wiecej,czuje sie spelniona.Nie realizuje sie na razie zawodowo,ale wcale mi to nie przeszkadza,na razie rola matki bardzo mnie absorbuje.Dzieki mojemu synkowi,wiem,ze mam duze poklady mozliwosci,takze,ze zycie nabralo kolorow,sensu.Wzruszam sie na widok mojego dziecka,ale i innych dzieci.I sie usmiecham.
Wiem,ze w przyszlosci mozemy miec rozne poglady,racje,ale mam nadzieje,ze nie zmieni to mojej milosci do synka i odwrotnie.Jestem ciekawa moich dyskusji z doroslym synem.

Prosimy zaloguj się lub zarejestruj się na forum się, aby dołączyć do rozmowy.

8 lata 6 miesiąc temu #48178 przez mysia-sia
urodzenie się Kuby, a nawet chyba od momentu kiedy zaczęliśmy się o niego starać, było momentem przełomowym, do tej pory byłam nastawiona raczej sceptycznie do wszystkiego co mnie w życiu spotyka, natomiast teraz widzę wszystko w bardziej optymistycznych barwach. Może nie zawsze wszystko jest ślicznie świetlane, ale ychodzę z założenia, że nie ma tego złego co by na dobre nie wyszło:)
na razie siedzę z Kubą w domu i z reguły jestem z tego zadowolona, chciałabym tylko żeby mój mąż częściej z nami w nim przebywał, ale nie mozna mieć wszystkiego:) co prawda myślę już o powrocie do aktywności zawodowej, ale stwierdzam, żę jeśli się od razu nie uda, to też się nic nie stanie:) dłużej posiedzę z Kubą i się nim pozajmuję:)

Prosimy zaloguj się lub zarejestruj się na forum się, aby dołączyć do rozmowy.

Moderatorzy: kasiorailonanatmur11
Reklama

Bestsellery

  • Regularna mama

  • Brioko Baby

  • Dzienniczek ciąży

  • Dzienniczek żywienia

  • Dzienniczek żywienia

Reklama

Wszelkie prawa zastrzeżone © 2007-2019