Szwy po nacięciu krocza

8 lata 5 miesiąc temu #19826 przez gold_butterfly
Dzień dobry! Mam poważny problem - jestem prawie 3 tygodnie po porodzie. Zdjęto mi szwy,ale wczoraj coś zaczęło mnie uwierać i okazało się,że na wejściu do pochwy wystaje kilka niteczek - kolejne szwy. Czy oni zapomnieli je zdjąć? A może to te rozpuszczalne? Nikt mnie nie uprzedził i nie wiem co robić. Wizyta u ginekologa też specjalnie mi nie pasuje,bo mąż musiałby zwalniać się z pracy,aby zając się dzieckiem. Jak w ogóle odróżnić owe szwy od zwykłych i ile będą się rozpuszczały?

Prosimy zaloguj się lub zarejestruj się na forum się, aby dołączyć do rozmowy.

8 lata 5 miesiąc temu #19829 przez sylwus136
goldi to normalne.
ja miałam tak ze w połowie szycia po jakims czasie wyszłomi pare niteczek.
bardzo mi przeszkadzały i tez myslałam ze cos zle mi zaszyli a potem nie sciagneli.
dzwoniłamdo połoznej i powiedzała mi ze to normalne i miała racje tak po 4 tyg.zniknęło mi wszystko.
Miałam tez w srodku w pochwie te rozpuszczlne szwy.One miały niteczki któree wystawały z pochwy i bardzo drazniły.Wszystkiesie rozpusciły i nie ma po nich śladu :)
wiec głowa do góry :)

Prosimy zaloguj się lub zarejestruj się na forum się, aby dołączyć do rozmowy.

8 lata 5 miesiąc temu #19847 przez angela660
Dziewczyny ma to samo!;/
Tzn. ja w ogóle nie miałam normalnych szwów więc nikt mi nic nie wyciągał. Na zewnątrz nawet nie czułam tych nitek a szycie jest tylko zgrubieniem, a przy wejściu do pochwy mam taki szew na zewnątrz i od dwóch dni jakby wyszły z niego 2 luźne nitki. Nie wybrałam się do lekarza bo nawet nie miałam jak i mam nadzieję że to niedługo zniknie i będzie wszystko ok.

A przy okazji, szwy jak się rozpuszczają to swędzą? Wczoraj wieczorem myślałam, że rozdrapię to szycie;/ (starałam się tego nie dotykać)

Prosimy zaloguj się lub zarejestruj się na forum się, aby dołączyć do rozmowy.

8 lata 5 miesiąc temu #19874 przez martela89
Swędzenie to znak,że wszystko się fajnie goi :)

Prosimy zaloguj się lub zarejestruj się na forum się, aby dołączyć do rozmowy.

8 lata 5 miesiąc temu #19875 przez Moniq
szwy nie swędzą ale gojące się rany mogą

Prosimy zaloguj się lub zarejestruj się na forum się, aby dołączyć do rozmowy.

8 lata 5 miesiąc temu #19876 przez angela660
hi hi ;p no wiem, że nie szwy ;p ale o szycie mi chodzi;p
Dzięki dziewczyny:*

Prosimy zaloguj się lub zarejestruj się na forum się, aby dołączyć do rozmowy.

7 lata 11 miesiąc temu #42758 przez mariosponge
że niby mają się rozpuścić?
u mnie już za 3 szwy wyszły na zewnątrz i jak leciutko pociągnęłam - to wyjęłam je. nie powinnam byłam to robić? przecież to takie cieniutkie druciki, na pewno się rozpuszczą? jeden taki szew sterczy mi już z tydzień, uwiera drugą nogę (a raczej pośladek), a ja nie mogę go wyjąć bo boli...
w pochwie też mam i wcale nie jest tak w środku, tylko wystaje na zewnątrz. jak ma się rozpuścić? nie ogarniam tego :/

[/url]

Prosimy zaloguj się lub zarejestruj się na forum się, aby dołączyć do rozmowy.

7 lata 11 miesiąc temu #42762 przez sylwus136
masz na pewno założone szwy zewnętrzne nierozpuszczalne i wewnętrzne rozpuszczalne.
Zewnętrznych nie wyciągaj sama wyjmie Ci je położna gdy przyjedzie do Ciebie.
Wewnetrzne szwy są podobne do tych zewnętrznych i wystają Ci na pewno tak jakby przy wejsciu do pochwy.One rozpuszczają się długo ale sie nie martw wszystko się ładnie zagoi :)

Prosimy zaloguj się lub zarejestruj się na forum się, aby dołączyć do rozmowy.

7 lata 11 miesiąc temu #42899 przez mariosponge
te zewnętrzne mam zdjęte już 2 tygodnie. nie rozumiem czemu te wewnętrzne wychodzą na zewnątrz.

[/url]

Prosimy zaloguj się lub zarejestruj się na forum się, aby dołączyć do rozmowy.

7 lata 11 miesiąc temu #42906 przez sylwus136
to normalne bo rana Ci sie goi i zrasta a one stopniowo sie wysuwaja i wypadna w końcu ;)
mi wewnetrzne szwy długo wychodziły wiec sie nie martw nie jestes jedyna .

Prosimy zaloguj się lub zarejestruj się na forum się, aby dołączyć do rozmowy.

7 lata 11 miesiąc temu #42907 przez Madzia89862
mimo ze rozpuszczalne ja musialam miec sciagane.ze srodka.nic przyjemnego ale da sie wytrzymac a sciagali mi bo tez mnie uwieralo i wogole cuda z tym byly

Prosimy zaloguj się lub zarejestruj się na forum się, aby dołączyć do rozmowy.

7 lata 11 miesiąc temu #43020 przez _aga86_
Ja mialam wszystkie rozpuszczalne- naszczescie :)I jakos za specjealnie nie odczuwalam dyskomfortu z powodu szwow- nie wiem od czego to zalezy...

Prosimy zaloguj się lub zarejestruj się na forum się, aby dołączyć do rozmowy.

7 lata 11 miesiąc temu #45176 przez mysia-sia
ja też miałam wszystkie rozpuszczalne, ale dyskomfort był i to dość długo...ale położna mówiłsa, że wszystko się goi dobrze. używałam tantum rosa żeby wspomóc gojenie. potem jeszcze bardzo długo jakaś ranka niemogła mi się zagoić i troszkę krwawiła, tzn kropelki krwi przy podcieraniu.

Prosimy zaloguj się lub zarejestruj się na forum się, aby dołączyć do rozmowy.

7 lata 11 miesiąc temu #45181 przez makaja
O rety jak czytam Wasze wpisy to słabo mi się robi..... to wszystko przede mną.... boję się tego zakładania całego i zdejmowania.... i ogólnie tematu ok urodziłam fajnie i co dalej.... bo potem dopiero jest hardcore :(


Prosimy zaloguj się lub zarejestruj się na forum się, aby dołączyć do rozmowy.

7 lata 11 miesiąc temu #45360 przez Emme
ja miałam 7 szwów, niby rozpuszczają się po 7 dniach ale guzik prawda. Miałam bardzo duży obrzęk i jakby zbyt mocno związane 2 szwy i przy każdym ruchu rozrywało mi się przy tych szwach... Po około 2 tygodniach sama ściągnęłam 5 szwów, a te których nie dałam rady (te wewnętrzne)rozpuściły się po 3 tygodniach (czyli dwa dni temu). Obrzęk i ranki zagoiłam sobie bephantenem, bo żadne nasiadówki z kory dębu, czy okłady z kwasu bornego nie działały, a wręcz nasilały ból. Da się to wszystko przeżyc, więc nie ma co się na zapas denerwowac.

Prosimy zaloguj się lub zarejestruj się na forum się, aby dołączyć do rozmowy.

Moderatorzy: kasiorailonanatmur11
Reklama

Bestsellery

  • Regularna mama

  • Brioko Baby

  • Dzienniczek ciąży

  • Dzienniczek żywienia

  • Dzienniczek żywienia

Reklama

Wszelkie prawa zastrzeżone © 2007-2018