poród w Belgii

9 lata 4 miesiąc temu #6404 przez marta-rafal1
Witam wszystkie mamusie i przyszłe mamusie. Mieszkam razem z mężem w Belgii, on tutaj pracuje a ja siedzę sobie w domku :-) i rodziłam w Belgii,termin miałam na 25 grudnia i nie chcieliśmy już ryzykować i zostaliśmy tutaj rodzić, bardzo się bałam jak to będzie, tutaj trzeba zarezerwować sobie miejsce w szpitalu na dzień porodu i od razu powiedzieć czy będzie to poród rodzinny, jaki wybieram pokój i czy chcę znieczulenie. Było to dla mnie trochę dziwne i jak zarezerwuje się sobie miejsce to trzeba jechać do tego szpitala bo w innym mogą Cię nie przyjąć,co kraj to obyczaj... Rodziłam bardzo szybko o 12 dostałam bóli co 10 min o 1 w nocy byliśmy w szpitalu z rozwarciem na 6 palców, dali mi lewatywę, przebrałam się w piżamkę (którą sama musiałam mieć) i przed 2 zabrali mnie na porodówkę z rozwarciem na 9 palców, działo się to tak szybko i 2:23 urodził się mój skarb. Poród miał odbyć się naturalnie, ale w czasie wystąpiły komplikacje i miałam poród kleszczowy, mój mąż był cały czas przy mnie i pomimo porodu kleszczowego nie wyprosili go i szczerze mówiąc działo się to tak szybko i tak spokojnie że nawet nie wiedziałam że jest to poród kleszczowy, rodząc pierwszy raz nie wiedziałam jak to będzie i jak zobaczyłam te łyżki pomyślałam że po prostu mnie troszkę rozszerzą, popękałam troszkę, dziecko urodziło się zdrowe i pomimo tego porodu nie ma żadnych komplikacji, miał odciśnięte na główce od tych kleszczy ale lekarz nie naruszył główki, dostał 9 pkt, 1 odjęli mu za kolorek skóry. Na drugi dzień wyszłam do domku mały nie miał żółtaczki a ja pomimo takiego ciężkiego porodu nie mogłam się doczekać kiedy wrócę do domku. Zaraz gdy wyszłam do domku na 2 dzień przyjechała położna do nas i pokazywała jak się kąpie, pomagała mi karmić piersią. Był to mój 1 poród ale bardzo się cieszę że rodziłam akurat tutaj, zastanawiam się też jak by się skończył mój poród gdy bym rodziła w Polsce? tam nie robią już kleszczowego a w moim przypadku na cesarkę było za późno, ponieważ mój mały był już w dole kanału rodnego i mógł się udusić :( Zaraz po tyg miałam wizytę u pediatry i miał robione prześwietlenie główki i sprawdzane czy nie ma jakiegoś złamania lub jakiegokolwiek naruszenia czaszki. Opieka również bardzo fajna, gdy leżałam w szpitalu w 1 noc po porodzie dzwoniłam po pielęgniarki co chwile, nie mogłam sobie poradzić z karmieniem piersią, mój syn się denerwował, bo był głodny a ja nie miałam na tyle pokarmu jak to w 1 dzień po porodzie i przychodziły do mnie z uśmiechem wcale się nie denerwowały, że dzwonie po nie co chwilę, za każdym razem pokazywały mi, nie spałam 2 noce i w dzień też nie, chciały nawet wziąć małego żebym się przespała ale się nie zgodziłam. Gdyby któraś z Was miała szanse rodzić w Belgii serdecznie polecam!!! Za poród zapłaciłam 130 euro, miałam ubezpieczenie ale nie miałam wykupionego szpitalnego. Dziewczyny serdecznie polecam tutaj rzeczywiście było rodzić po ludzku! Pozdrawiam serdecznie!!! :)

Prosimy zaloguj się lub zarejestruj się na forum się, aby dołączyć do rozmowy.

Moderatorzy: kasiorailona
Reklama

Bestsellery

  • Regularna mama

  • Brioko Baby

  • Dzienniczek ciąży

  • Dzienniczek żywienia

  • Dzienniczek żywienia

Reklama

Wszelkie prawa zastrzeżone © 2007-2019