PRACA

8 lata 11 miesiąc temu #14 przez MONA
Nie pracowałam od czasu jak wiedziałam, że jestem w ciązy ( i to podwójnej).
Wszystko zalezy od bezpieczeństwa w pracy- moja raczej do takich sie nie zalicza i miałam ten komfort że mogłam spokojnie byc na zwolnieniu lekarskim.
Dobrze jest jak kobiety pracuja w ciązy tylko dlatego, ze chcą tego same, albo że nie ma wskazań do bycia w domu; gorzej gdy muszą! bo boją się o utrate stanowiska.

Prosimy zaloguj się lub zarejestruj się na forum się, aby dołączyć do rozmowy.

8 lata 11 miesiąc temu #23 przez MaDzIa
Ja niestety od początku ciąży nie pracuję. Kończyłam studia, wyszłam za mąż i zaszłam w ciążę. Nie zdążyłam podjąć swojej pierwszej pracy. Z resztą musiałam się przeprowadzić a w nowym mieście niestety nie było dla mnie wolnego stanowiska. Od kilku miesięcy siedzę w domu i muszę przyznać, że to jest STRASZNE!!!! Gdybym mogła popracowałabym pierwszych kilka miesięcy. Zachęcam wszystkie młode mamy by nie rezygnowały z pracy. Siedzenie w domu w pewnym momencie staje się zmorą i doprowadza do uczucia bezużyteczności. :(

Prosimy zaloguj się lub zarejestruj się na forum się, aby dołączyć do rozmowy.

8 lata 11 miesiąc temu #36 przez Paula
Jest różnie, proszę mi uwierzyć, Ja kiedy to byłam w ciąży odbywałam bardzo ciężki staż, z którego nie mogłam zrezygnować, bo starałam się o niego bardzo długo, przeszłam mnóstwo szkoleń i wiele poświęciłam. Staż - to była praca non stop, jak się źle czułam, to słyszałam: " ciąża to nie choroba", marzyłam wtedy o wolnym czasie, spędzaniu czasu na forach dla przyszłych mam, marzyły mi się wędrówki po sklepach, oglądanie tych maleńkich ubranek, wybieranie wózka, czytanie poradników, a nie miałam na to czasu. Do końca nie żałuję że pracowałam, bo zaliczyłam ciężki staż i to ciąży, kończyłam go z duuużym bruzcholcem ale obiecałam sobie, że przy następnej ciąży, będę więcej odpoczywać i skupiać się na tym wspaniałym czasie jakim jest BYCIE W CIĄŻY :-)

Dlatego uważam też... że praca VS wolne, to zależy od osobowości, temperamentu i pewnych wyobrażeń :-)

Mama 17-miesięcznego maluszka, namiętnie połykająca kwas foliowy by synek miał siostrzyczkę lub braciszka :-) Tak było kiedyś - teraz już z dwójeczką pod pachą :)

Prosimy zaloguj się lub zarejestruj się na forum się, aby dołączyć do rozmowy.

8 lata 11 miesiąc temu #50 przez MaDzIa
To moja pierwsza ciąża. :) Jestem dość młodą osobą, młodą położną w dodatku, która nie zdążyła poznać co to praca. Wyobrażałam sobie, że siedzenie w domu to będą właśnie te chwile biegania po sklepach, kupowania ciuszków, wybór wózka, łóżeczko, pokój dziecięcy itd itd...tymczasem mając tyle wolnego ja mogłabym zrobić to w tydzień. Chce też, żeby mój mąż miał w tym wszystkim swój udział i nie mogę rezerwować dla siebie wszystkich tych przyjemności. Dlatego czasami moje oczekiwania na synka sprowadzają się pospolicie do siedzenia i nic nie robienia. Tak jak mówiłam ciąża do tej pory była dla mnie znana ale od drugiej strony. Teraz widzę wiele rzeczy trochę inaczej i wiem, że będąc w kolejnej, postaram się ułożyć pewne sprawy inaczej niż teraz. :) I niech mi ktoś powie, że własne doświadczenia nie uczą najlepiej?! ;)

Prosimy zaloguj się lub zarejestruj się na forum się, aby dołączyć do rozmowy.

8 lata 11 miesiąc temu #55 przez kasiora
ja nie pracowalam w ciazy juz od czwartego miesiaca.
na poczatku sie ciesylam ze nie musze isc do pracy ze sie wkoncu wyspie poleniuchuje... tak bylo pierwszy miesiac, pozniej z nudow nie wiedzialam co z soba zrobic! "wiec tak nie dobrze i tak zle" ;-)

dla innych jestes tylko dzieckiem a dla mnie jestes calym swiatem!

Prosimy zaloguj się lub zarejestruj się na forum się, aby dołączyć do rozmowy.

8 lata 10 miesiąc temu #66 przez ilona
Ja też jeste młodą osóbką, ale pracuje jak narazie super znosze ciąze ale i tak miesiąc przed porodem planuje zwolnienie mimo tego e nie mam cięzkiej pracy wole byc w domu i się dobrze przygotować. :)


Prosimy zaloguj się lub zarejestruj się na forum się, aby dołączyć do rozmowy.

8 lata 9 miesiąc temu #160 przez lucjana
ja jestem w 38 tc, nadal pracuję, dojeżdżam do pracy pociągiem, podróż w obie strony zajmuje mi 2 godziny, 8 godzin w pracy przed komputerem, lekarz prowadzący nie chce mi doać zwolnienie, twierdzi że nie ma takiego obowiązku. czuję się coraz gorzej,wybieram się do internisty i myślę że bez problemu dostanę to zwolnienie i chociaż troszkę odpocznę przed porodem

Prosimy zaloguj się lub zarejestruj się na forum się, aby dołączyć do rozmowy.

8 lata 9 miesiąc temu #164 przez kasiora
lucjana naprawde staraj sie o to zwolnienie, wypoczynek ci sie przyda bo pozniej jak maluszek sie urodzi bedziesz musiala byc w gotowosci 24h.
pozdrawiam :-)

dla innych jestes tylko dzieckiem a dla mnie jestes calym swiatem!

Prosimy zaloguj się lub zarejestruj się na forum się, aby dołączyć do rozmowy.

8 lata 8 miesiąc temu #323 przez eash
Pracować czy nie pracować - zgodzę się z opinią, że zależy to wyłącznie od kobiety, oczywiście pod warunkiem, że w swoim działaniu kieruje sie ona zdrowym rozsądkiem i troską o zdrowie Maluszka i swoje.

Jak już zaznaczałam w innych tematach tego forum, jestem dopiero na etapie planowania ciąży. Od obrony pracy magisterskiej, tj. od półtora roku, pracuję zawodowo. Niby umysłowo - jako kierownik schroniska turystycznego - ale w rzeczywistości jest to praca bardzo zróżnicowana i dość wymagająca. Pracuję więc zwykle 6 lub 7 dni w tygodniu, po co najmniej 8 - 10 godzin, zajmując się dokumentami, promocją, finansami, ale też sprzątając po gościach, którzy sa różni, piorąc, prasując, robiąc zakupy, sadząc kwiatki, odbierając telefony, wysyłając pocztę... Miałam wolny grudzień - pierwszy urlop od 1,5 roku, uwzględniający także część nadpracowanych godzin... Najgorszy jednak w tym wszystkim jest stres. Ciągle jestem pod presją - wiem, że musze się wywiązać z planu finansowego, że szef czegoś oczekuje, że Rada gminy czegoś oczekuje, że nikt mnie nie wyręczy, że trudno o prace w miejscowości, w której mieszkam, że na moje miejsce czeka 10 innych osób, że mój mąż zarabia mniej, a do spłacenia jest kilka kredytów...

A jednak jeśli zajdę w ciążę, będę się starać o zwolnienie lekarskie przynajmniej od jej połowy, a najlepiej - od razu. Bo uważam, że w tym okresie najważniejsze jest Maleństwo. Że kobieta powinna być wyspana, wypoczęta, odpowiednio odżywiona, spokojna, uśmiechnięta i zadowolona. Że powinna mieć czas na wizytę u lekarza czy fryzjera, na skompletowanie wyprawki dla Maluszka, na ugotowanie dobrego obiadu dla męża, na obejrzenie ulubionego serialu... To wszystko ma przecież wpływ na tego Ktosia, który rośnie w moim brzuszku! :)

Nie wierzę, że będę się nudzić w czasie takiego zwolnienia. Przeciwnie - w końcu będzie czas na to, na co zwykle go nie miałam: na przeczytanie kilku fajnych książek, w tym i tych dotyczących ciąży, połogu i opieki nad niemowlęciem, na zakończenie studiów podylomowych i - być może - podjęcie kolejnych, na zrobienie prawa jazdy, którego jak dotąd nie zrobiłam, na przejrzenie stron internetowych miliona sklepów z ubraniami i akcesoriami dla ciężarnych i dla niemowląt, na opiekę nad pieskiem, na długie spacery do lasu, na odświeżenie znajomości z przyjaciółmi, na wizyty u fryzjera i kosmetyczki, na leżenie,gapienie się w sufit i marzenie o niebieskich migdałach, na projektowanie pokoju dla Maluszka...

A przy tym zwolnienie lekarskie ciążowe jest płatne 100% (ja stracę pewnie dodatek funkcyjny, ale poza tym mogę liczyć na pełne wynagrodzenie), podobnie zresztą jak urlop macierzyński - nie ucierpi więc na nim nasz domowy budżet. No i w każdej chwili kobieta może wrócić do pracy!

Wg mnie to daje duży komfort.



Prosimy zaloguj się lub zarejestruj się na forum się, aby dołączyć do rozmowy.

8 lata 8 miesiąc temu #476 przez Agnieszka
podobnie jak jedna z przedmówczyń, jestem świeżo po studiach i byłam jedynie na stażu
o tym, ze jestem w ciąży upewniłam się zresztą na badaniach poprzedzających staż:))))))
nie pochodziłam za długo, gdyż już na początku 12 tygodnia pojawiły się problemy i po pobytach w szpitalu lekarz zalecił leżenie, leżenie i jeszcze raz leżenie...
każda z nas ma inny organizm, inaczej odczuwa przebieg ciąży, więc chyba trudno jest odpowiedzieć na pytanie, do kiedy pracować podczas ciąży.
to zależy już od samopoczucia przyszłej mamy



Alicja ma już 16 ząbków :))

Prosimy zaloguj się lub zarejestruj się na forum się, aby dołączyć do rozmowy.

8 lata 8 miesiąc temu #504 przez gosiasobczuk
Lucjana - duży podziw dla Ciebie. Ja jestem w 24 tc i też wciąż pracuję ale KP mówi również o tym, że kobieta w ciąży nie powinna pracować przed komputerem więcej niż 4 godziny. Ja pracuję 4 a że nie za bardzo mam co robić poza tym czasem to mogę sobie potem pojechać do domu. Nawet jeśli lekarz (o zgrozo!) nie chce dać zwolnienia to pracodawca może pójsć w takiej sytuacji na rękę.

Prosimy zaloguj się lub zarejestruj się na forum się, aby dołączyć do rozmowy.

8 lata 8 miesiąc temu #631 przez poli
Ja niestety w 6 tc trafiłam do szpitala z poronieniem zagrażającym, póżniej od 4 miesiąca mogłam pracowac i skończyłam w 6 ponieważ przestałam się mieścic za fotelem. Gdybym nie miała tak wielkiego brzucha to z chęcią bym pracowała, bo nudziłam się jak mops dopóki nie zaczęły się kolejne komplikacje ;/

Prosimy zaloguj się lub zarejestruj się na forum się, aby dołączyć do rozmowy.

8 lata 8 miesiąc temu #682 przez aniaw
Ja jestem w 32tyg ciąży i jeszcze pracuje. Nie wyobrażam sobie, że mogłabym siedzieć w domu i czekać czekać czekać...
Potrafię znaleźć czas na planowanie wszystkiego, zakupy dla maluszka, szykowanie się do pakowania torby do szpitala itd.
Nie potrafię siedzieć bezczynnie a praca sprawia mi wiele przyjemności i na szcęście dobrze się czuje.
Może jakoś miesiąc przed porodem trochę odpocznę :blink:


Prosimy zaloguj się lub zarejestruj się na forum się, aby dołączyć do rozmowy.

8 lata 8 miesiąc temu #710 przez JoG
Ja już niebawem wracam do pracy, ale pracowałam do 7-ego miesiąca. Podziwiam Lucjane, ze tyle siedzi. Mój lekarz też nie chciał mi dać zwolnienia, ale powiedziałam, że potrzebuję odpocząć i już się napracowałam. Mam dość ciężką i odpowiedzialną pracę, co prawda przed komputerem ale jest to ciągła praca z interesantami. Kończyłam też studia, pisałam prace i się broniłam. ciąża przebiegała dobrze, ale byłam i tak wykończona. Przez ostatnie dwa miesiące przyuczanie dwóch nowych osób-nie wiadomo, która by się lepiej nadała i skutek mojej nadgorliwości jest taki, że wszystkie dostały podwyżki a ja nie bo jestem na macierzyńskim. Choćbym się miała nudzić w domu to przy następnej ciąży pójdę szybko na zwolnienie. W domu odpoczęłam, miałam czas na komputer i ogólnie ten komfort psychiczny. Ja osobiście polecam korzystanie z tego przywileju jakim jest zwolnienie.

Prosimy zaloguj się lub zarejestruj się na forum się, aby dołączyć do rozmowy.

8 lata 8 miesiąc temu #712 przez JoG
aniaw--ja tez myślałam, że się zanudzę, będę miała tyle czasu. Owszem-pierwsze dwa tygodnie i tak żyłam ciągle pracą, ale potem skupiłam się na sobie i dziecku, czytałam książki-nie tylko o dziecku, nie musiałam się zrywać wcześnie rano i wiele innych rzeczy,na które wcześniej brakowało mi właśnie czasu :)

Prosimy zaloguj się lub zarejestruj się na forum się, aby dołączyć do rozmowy.

Moderatorzy: kasiorailonanatmur11
Reklama

Bestsellery

  • Regularna mama

  • Brioko Baby

  • Dzienniczek ciąży

  • Dzienniczek żywienia

  • Dzienniczek żywienia

Reklama

Wszelkie prawa zastrzeżone © 2007-2018