Styczniówki 2014 =)

5 lata 1 miesiąc temu - 5 lata 1 miesiąc temu #888875 przez ulcia78blondi
Cześć dziewczyny! W końcu jest noc kiedy nie usnęłam i mogę coś skrobnąć. Nie jestem w stanie Was nadrobić od modernizacji forum:( Może któraś z Was znajdzie chwilkę i powie mi w skrócie czy już któreś z Waszych dzieciaczków ma już ząbki, czy siada? Mam nadzieję, że zdrówko wszystkim dopisuje. U nas dzieciaczki się trzymają. Motylek, chyba Ty pytałaś o moje zdrówko. Przepraszam, że dopiero dziś odpisuję. Ogólnie ok, ale zrobiłam sobie badania, bo okropnie zaczęło mi się kręcić w głowie. I... niesamowicie podskoczył mi cholesterol. Lekarka stwierdziła, że w swojej karierze takiego nie widziała. Mam 8 nie chce w żadnych badaniach spaść. To podobno może być genetyczne. Najlepiej, żebym skończyła natychmiast karmić, żeby można było włączyć lekarstwa, ale moja Amelka póki co nie je nic oprócz cycusia. Nastraszyła mnie lekarka zawałem, udarem mózgu itp. Pilnuję diety, mam już 12 kg mniej niż kiedy zachodziłam w ciążę z Amelką. Cały czas waga idzie w dół... liczę na to, że za parę miesięcy będą efekty. Ale dość o sobie.
Amelcia nasza chociaż jest tylko na piersi przybiera nadal bardzo szybciutko. Waży już (parę dni temu) 7,830g. Kluseczka jest spora. Najbardziej pulchniutkie ma uda. Rozmiar nosimy miedzy 62-80. Najęcej 74. Na brzuszku już leży bardzo krótko bo zaraz się turla na boczki, plecki i odwrotnie. Robi mostki, Z fotelika prawie że wychodzi tak wysoko pupę podnosi. Ostatnio zaczęła bardzo poważnie z nami "rozmawiać". Dzisiaj tak babci poważnie dogadała, że babcia była w szoku:D
Braciszek nadal ją uwielbia. Całuje, tuli. Można być zazdrosnym, bo dla niego najpierw się Amelka liczy a potem mama i tata:) Dni nam uciekają niesamowicie szybko. Budowa i budowa, ale źli jesteśmy bo jeszcze z tydzień dwa i można by się było nawet na dziko wprowadzać, byleby dzieci mogły na powietrze wyjść a tu... obiecywanki, cacanki i nie przychodzą nic kończyć. Nie pisałam nic... teraz jestem na dodatkowym urlopie macierzyńskim, ale ... chciałąm wrócić do pracy i dyrektor mi oznajmił, że mogę sobie wziąć cały rok urlopu, który mi przysługuje, podpisze mi, bo on sobie już kogoś znalazł na moje miejsce i już mnie po macierzyńskim nie zatrudni... po 9 latach pracy u niego... brak mi słów....
Staram się nie przejmować, żeby mój nastrój się nie udzielił dzieciom, ale .... ale.... dziewczyny, Wy się na pewno orientujecie jak to jest po macierzyńskim, czy jest jakiś okres ochronny dla kobiet. Umowę miałam do 2020 roku. Będę wdzięczna za informacje w tej sprawie.
Monia, gdzie Ty taką piękną sesję robiłaś? Zdjęcia są cudne!
Anitka, dodajesz do papek oliwę z oliwek? Ja marchewkę zawsze kroiłam w plasterki, gotowałam na parze, dodawałam oliwę z oliwek i nawet fajna papka wychodziła. Jak była zbyt gęsta to kapka wody przegotowanej i nie zatykało.
My może jutro w końcu wystartujemy z pierwszym stałym posiłkiem. U nas lekarka nie polecała zaczynać zbyt wcześnie, bo i tak Amelka jest sporą kluseczką. Jejuś ... jaka ja jestem wpatrzona w te moje dzieciaczki. Są cudowne! Jak miałam tylko jednego szkrabka zawsze go kochałam, ale teraz to oczu nie mogę oderwać od tej mojej dwójeczki:-) pewnie Wy też tak macie... chociaż popalić też dają, ze sprzątaniem, prasowaniem się nie wyrabiam bo wciąż mamy po południu coś do załatwienia, ale... ciągniemy dalej i dajemy jakoś radę.
Dzisiaj mam trochę zepsuty humor. Bo po paru latach pokółciłam się z mamą... to znaczy ... ona wiecznie niezadowolona, wciąż jej coś przeszkadza, humorkami strzela, chciaąm starszego synka zostawić jej na 5 min. to stwierdziła, żebym jej dziećmi nie obarczała... wkurzyłąm się, spakowałąm wszystkie siatki z rzeczami (byliśmy na parę godzin w odwiedzinach, a tak naprawdę na budowie coś musieliśmy zrobić) i powiedziałam, że skoro jej dzieci przeszkadzają to w ogóle nie będzie ich widzieć. Ja nie lubię złych rzeczy mówić ani o złych rzeczach myśleć... ale... po tym jak wrócilam z dziećmi po parogodzinnym spacerze, 5 min. nie popatrzy na dziecko kiedy synek akurat oglądał bajeczkę i wcinał czereśnie... jeśli to jest problem (a dobrze wiedziała, że na budowie elektyk podłącza gniazdka i jest bardzo niebezpiecznie dla niego bo jest aktywnym dzieckiem) ... głupia byłam, że miałam pozytywne do niej nastawienie. Nagadała Bóg wie co robotnikom i już do nas nie przychodzą, wszystko nam psuje, ma jakieś bezpodstawne obsesje... dziewczyny, przepraszam Was, że się wypłakuję na Waszym ramieniu. Najgorsze jest to, że całe życie mi wszystkie koleżanki odstraszała, zawsze mi mówiły, że nie będą do mnie przychodzić, bo przychodzą do mnie a nie do mojej matki... i się nic po parudziesięciu latach nie zmieniło. Ktoś przyjeżdza do nas na budowę to biegnie pierwsza plotkować. Nie mam kompletnie pomysłu na jakieś lekarstwo, tylko ogromny, wysoki mur...
Dość o sobie... postaram się Was doczytać, bo umieram z ciekawości co u Was i Waszych dzieciaczków.
Acha, jeszcze jedno pytanko, tak w skrócie, jak Wam minął Dzień Dziecka? np. Chrześni składali Maluszkom jakieś życzenia? Jak to jest u Was praktykowane? Chrzestna Amelki nawet nie zadzwoniła. Sama dzieci nie ma, pewnie ja na to inaczej patrze, bo na dzień dziecka moim chrześnikom jak nie zdążam na czas dojechać to chociaż telefonicznie składam życzenia. A jak to jest u Was?

Prosimy zaloguj się lub zarejestruj się na forum się, aby dołączyć do rozmowy.

5 lata 1 miesiąc temu #888876 przez ulcia78blondi
Monia, masz rację. Podobno dzieci dopiero po 18 miesiącach są świadome swoich potrzeb. Potrafią już bez wpadek siusiać na nocniczku.

Prosimy zaloguj się lub zarejestruj się na forum się, aby dołączyć do rozmowy.

5 lata 1 miesiąc temu #888878 przez Bella27
Hej dziewczyny
Anitkade, masz rację ja też rozumiem księdza, że nie dał skoro go nie zna i nigdy w kościele nie widział.
Moja rodzina stanęła na wysokości zadania i brat w nocy przyjechał żeby iść do księdza po zaświadczenie ale prosić też żeby mu wypisał, że był na naukach bo dziś musi wracać do Austrii, a jak to nie wypali to siostra pójdzie do księdza w imieniu szwagra prosić o zaświadczenie i jeśli się uda to on będzie musiał jakoś w niedzielę się wyspowiadać bo wraca w sobotę w nocy.Nawet jeśli się nie uda to i tak będę im wdzięczna za to wszystko co dla mnie robią.Chrzest za tydzień, a ja przez tą całą sytuację nic nie mam nawet zamówione...masakra

Prosimy zaloguj się lub zarejestruj się na forum się, aby dołączyć do rozmowy.

5 lata 1 miesiąc temu #888879 przez Bella27
I jeszcze Wam powiem, że moja teściowa w piątek pojechała do franciszkanów pewna, że tam ochrzczą Jaska bez tego zaświadczenia i oczywiście tak jak jej mówiłam tylko się wygłupiła ale wyszła z niej jej prawdziwa osobowość i jak jej ksiądz powiedział, że nie to zrobiła awanturę na pół miasta wariatka.

Prosimy zaloguj się lub zarejestruj się na forum się, aby dołączyć do rozmowy.

5 lata 1 miesiąc temu #888911 przez anitkade
Ulcia wreszcie sie odezwalas!!! Wyzalaj sie wyzalaj ile Ci trzeba. Moja mama telefonow ode mnie nie odbiera bo sie obrazila. A tyle jej pomagalam ostatnio ze tez mam zal ogromny ale juz o tym nie mysle. Zostanie sama na starosc na wlasne zyczenie.
Bella biedactwo. Masz szopki z ta tesciowa. Tacie nie wstyd za nia? Moze moglby jakos na nia wpkywac?
Monia Zuzia ma niebieskie oczka tu a zawsze wygladaly na czarne i skora jasniejsza teraz i pyzy wieksze :) Jakos inaczej po prostu. Ale Hania tez wyglada inaczej na kazdym zdjeciu.
Wczoraj byl banan i chyba smakowal. Dzis i jutro jeszcze banan potem brokul. Ale Hani wiecej niz 3-4 lyzeczki nie da rady wcisnac. iI mnostwo wypluwa

Prosimy zaloguj się lub zarejestruj się na forum się, aby dołączyć do rozmowy.

5 lata 1 miesiąc temu #888934 przez motylek19
Czesc dziewczyny! Wreszcie udało mi się napisac! Nadrabiałam was przez ostatnie 2dni aż 10 stron ale dałam rade :) nie dam rady na wszystko odpisać bo za duzi tego ale na najważniejsze się postaram :)

Zdjęcia wszystkie przepiękne :):*

Ulica super ze napisałas, a co do cholesterolu to mam nadzieje ze coś da się z tym zrobić, trzymam kciuki żeby wszystko wróciło do normy:* fajnie, ze braciszek tak kocha siostrzyczke.

Bella co.do księdza to wole się nie wypowiadac, mam podobne zdanie do Dagnes w.tym temacie. Wole zostawić to bez komentarza. Ale mam nadzieje ze chrzciny wypala tak jak chcecie z Twoim i ze będzie super pomimo problemów jakie macie teraz:*

Kociaczek dużo zdrówka dla męża i cierpliwosci dla Ciebie, dacie radę :*

Prosimy zaloguj się lub zarejestruj się na forum się, aby dołączyć do rozmowy.

5 lata 1 miesiąc temu #888937 przez motylek19
A teraz co u nas : pojechałam z moim za granicę w trasę miało być 3dni, maly został z moim tata i jego kobieta (moi rodzice są po rozwodzie) a wyszlo 7!!!! Byłam taka wściekła na ta firme ze szok, mój po tym wyjedzie zrezygnował z pracy u nich i wraca do taty huuura. Dawidek był u dziadków przeszczesliwy, grzeczny i uśmiechnięty :)na szczęście jest bardzo towarzyski. Zanka moze spróbuj przyzwyczajac Lenke codziennie pół godz dłużej z dziadkami jak chcesz wrócić do pracy?

Tyle dobrego ze na wyjeździe było super, byliśmy na wieży eiffla i.spędziliśmy trochę czasu razem :) ale były chwile ze płakałam za małym ... Budzilam sie w nocy itp. Ale daliśmy rade, Dziadki zadowoleni my też Dawidek też na takiego wyglądał :)

A co.do.mamy to aż mi wstyd pisać, ale małego i mnie ma w dupie, tzn jak tam jestem to jest ok ale bardzo rzadko dzwoni, nie tęskni za małym chyba a żona mojego taty płakała jak zabieralisny Dawodka do domu... Naprawdę aż wstyd.

Anitkade ja dałam raz małemu sok gruszkowy od 4msc i kręciło go po tym w brzuszku.płakał i był niespokojny ale masz rację, na każde dziecko może inaczej działać dlatego spróbować można a nawet trzeba :)

Załączniki:

Prosimy zaloguj się lub zarejestruj się na forum się, aby dołączyć do rozmowy.

5 lata 1 miesiąc temu #888961 przez niteczka
Hej wszystkim!

U nas pogoda sliczna. Pozniej pojdziemy na spacerek z synkiem. Wlasnie skonczylam sprzatac mieszkanie I zaczne gotowac rosol. Julek zjadl wczoraj ten brokol z kalafiorem I serem I powiem wam ze dobrze sie czuje, a nawet juz wielka kupa byla po tym.

Ulcia- super ze sie odezwalas. To fajnie ze braciszek jest taki zafascynowany siostrzyczka.Co do tego cholesterolu to glowa do gory bedzie dobrze. Ja musze zrobic sobie badania na tarczyce.

Bella- wspolczuje takiego zamieszania. A tesciowa przesadzila na maksa.

Motylek19- fajnie ze troche odpoczelas sobie, ale wiem co musialas czuc zostawiajac malego z dziadkami. Ja jak malego zostawiam na dwie godziny z moim to co chwile wydzwaniam I pytam czy wszystko wporzadku bo mi sie tak teskni. No my z moim tez mielismy jechac do Paryza w tamtym roku w drodze powrotnej z Polski, ale zrezygnowalismy z tego wyjazdu bo wolelismy zostac w Polsce troche dluzej, bo nie za czesto jezdzimy do Polski. A co do twojej mamy to naprawde powinna sie wstydzic, ze nie interesuje sie wnuczkiem ani corka. Ja mam podobna sytuacje. Moja mama rzadko dzwoni, bo zreszta nie stac ja na to bo wiadomo ile kosztuje poloczenie z Polski do Anglii, a smsow pisac nie umie. Tylko mojemu rodzenstwu mowi zeby wyslali mi smsa zebym zadzwonila, no I wtedy nie mam innego wyjscia I dzwonie. To wtedy zapyta o malego co I jak. Ale jest mi czasami przykro, ze mojego Krystiana rodzice bardzo sie interesuja malym a moja mama nie. Nawet Krystiana rodzice codziennie dzwonia na Skype zeby zobaczyc wnuczka, mowia ze nie moga sie doczekac przyjazdu naszego do Polski z maluszkiem I wogole.

Prosimy zaloguj się lub zarejestruj się na forum się, aby dołączyć do rozmowy.

5 lata 1 miesiąc temu #889028 przez MoNiaaa
ulcia super ze sie odezwalas i jesczze o nas pamietasz :) az ci zazdroszcze ze starszy taki zakochany w Amelce. Julka Zuzi krzywdy nie zrobi innym mowi co moga a czego nie ale sama nie uwaza zawsze na mala pobawi sie z nia troche owszem ale ma swoj swiat :P
z tym cholesterolem nie ciekawie ale 12 kg mniej o to jest to co by mi sie przydalo :P mam nadzieje ze jak wlacza leki to ci sie unormuje i bedzie ok :)
zdjecia udalo mi sie zrobic w klubie mam z dziecmi gdzie chodze na fotness i z okazji dnia mamy robili mini sesje za 16 zl :)
wspolczuje klutni z mama ja mialam jedna taka awanture o Julke ze ja wziela bez mojej wiedzy do babci ja poszlam po pracy po nia a ich nie bylo i musialam wracac do domu na piechote z mysla ze je spotkam no i spotkalam poryczalam sie z nerwow ja powiedzialm za duzo i mama tez teraz staram sie nerwy na wodzy trzymac bo moja mama strasznie kocha swoje wnuki teraz jest w niemczech i codziennie dzwoni na skype zeby nas widziec no i obkupuje dzieciaki w ciuchy :)
tesciowa tez codziennie praktycznie widzi wnuki takze u nas nie ma z tym problemu i nawet nie moge sobie wyobrazic ze dziadkowie tak moga wnuki olewac i wypominac ze sie poprosi o troche pomocy :( przykre

Bella mam nadzieje ze chrzciny wypala i beda udane mimo tego calego zamieszania :)

motylek podziwiam cie ze tydzien wytrzymalas bez malego ja bym nie dala rady :( ale odpoczelas i zwiedzials troche swiata :)

nam sie udalo zaliczyc dzien skupienia :) dobrzez e takie cieplo wiec zapakowalam Zuzie do wozka i ciocia z nia spacerowala troche plakala ale pozniej usnela uff jeszcze jutro wieczorem spotkanie pozniej jeszcze jedno i tydzien kursu przedmalzenskiego. no i oczywiscie wszedzie kase chca...po kazdym spotkaniu wolaja o 20 zl lacznie jest 4 spotkania...my nie dalismy teraz i ksiadz jak nam podpisywal karteczke to sie tak popatrzyl na nas ze jakby wzrok mogl zabijac to bysmy padli trupem od razu

http

]

Prosimy zaloguj się lub zarejestruj się na forum się, aby dołączyć do rozmowy.

5 lata 1 miesiąc temu #889352 przez gaguka
hej u nas okropny upał, o 6 rano było już 25 stopni. Byłyśmy z rana 3 godz na dworku, a teraz siedzimy w domku, może dopiero wieczorem gdzieś się przejdziemy ;) Po wizycie gości super, mimo że było nas w domu sporo to spędziliśmy razem bardzo fajny weekend, do tego była "Europa na widelcu" na rynku we Wrocławiu więc popróbowałam potraw z różnych państw - pyyychotka ;) Dziś pierwszy raz dałam Zuzi zupkę z indykiem, mam nadzieję, ze nie będzie rewolucji :D

Prosimy zaloguj się lub zarejestruj się na forum się, aby dołączyć do rozmowy.

5 lata 1 miesiąc temu #889387 przez motylek19
To forum nowe jest do dupy! Od rana miałam 5podejść żeby napisac i się nie dało! A jak już udało to nie chciało się dodać :/ porażka co oni nakombinowali.

Gaguka to super ze spędziłas fajny weekend :) narobilas mi smaka na ta europejska kuchnię :)

Monia z tymi księżmi to szkoda gadać! Tylko kasa i kasa jeżdżą najnowszymi samochodami a będą ciągnąć od ludzi jeszcze:/ zamiast dziecku mleko czy pampersy kupić to im trzeba dac masakra!

Dawidek od wczorajszego wieczora bardzo niespokojny, normalnie jakby mi dziecko podmienili ehh :(

Prosimy zaloguj się lub zarejestruj się na forum się, aby dołączyć do rozmowy.

5 lata 1 miesiąc temu #889412 przez joannap1991
ja tylko na chwilę, zyjemy mamy sie dobrze :D
Zuza wyzdrowiała ale od jakiegoś czasu marudna strasznie ;/. tylko wciaz na rekach by chciała być, a zebow nadal brak, moze to jakis skok rozwojowy.
Zuza je codziennie zupkę i juz mamy za sobą, marchewke, ziemniaka, pietruszkę, kalafior, i kurczaczka a jutro probujemy bruraczka:D
Zuzi moje zupki bardzo smakują, mleka zbyt duzo nie je bo jakies 550 ml na dzien razem z noca, chociaz ostatnio w nocy sie nie budzi tylko o 6.30 zje i dalej spi do 9. w ciagu dnia spi 3 razy łacznie jakies 3h :D zuza umie juz siadac w nosidelku samochodowym i swoim lezaczku, przekreca sie juz z plecow na brzuszek. chociaz leniwie bo chyba nie lubi :D
odezwe sie jak znajde dłuzsza chwilkę ;) Pozdrawiam wszystkie mamusie i pociechy :*<3

Prosimy zaloguj się lub zarejestruj się na forum się, aby dołączyć do rozmowy.

5 lata 1 miesiąc temu #889511 przez niteczka
Hej wszystkim!

To tak samo jak I u mnie. Julek taki marudny ostatnio I tylko na rekac by siedzial, bo lezenie na macie albo siedzenie w foteliku znudzilo mu sie juz. Co do ksiezy to powiem wam ze zgadzam sie z tym ze oni by tylko kase brali. A przeciez nie kazdego stac na to zeby zaplacic. Najbardziej to smieszy mnie to ze zawsze za slub czy chrzciny trzeba placic I niby ksieza mowia co laska ale minimum jest 200 zlotych bo taki cennik maja. Tak miala moja znajoma na slubie. Pogoda super u nas. Grzalo dzisiaj caly dzien. Nie dalo sie wysiedziec na zewnatrz. Dziewczyny wiecie co. Po porodzie mam wieksze cycki niz mialam przed, bo bylam sobie kupic dzisiaj stanik bialy bo mam sukienke biala na chrzciny I rozmiar stanika musialam kupic 36DD, a przed ciaza mialam 36C.

Prosimy zaloguj się lub zarejestruj się na forum się, aby dołączyć do rozmowy.

5 lata 1 miesiąc temu #889516 przez MoNiaaa
bylismy znowu w poradni rodzinnej Zuzka strasznie plakala jak nas nie bylo szwagierka z nia byla i widzialam po niej ze umordowana i ma dosc a jeszcze nam jedno spotkanie zostalo i kursy...a Zuzia taka niedotykana przez nikogo to nie wiem jak to zalatwimy :P no i oczywiscie bylo odnotowane ze kasy nie dalismy is ie pytala czemu itp bylam tez te zapowiedzi zgl;osic no i juz tam musialam 50 zl w koperte dac a za slub wiecej jak 100 zl nie dam !!
joanna zagladaj czesciej :)
na ten upal wszystkiemaluchy pewnie bardziej marudne bo taka pogoda meczy a my niestety jestesmy zmuszone wyjsc przed 15 z domu jak najbardziej grzeje bo julke musze odebrac z przedszkola :(
mi cycki tez urosly no ale jesczze karmie chodze tylko w tych stanikach do karmienia bo w zaden inny mi cycki nie wejda

http

]

Prosimy zaloguj się lub zarejestruj się na forum się, aby dołączyć do rozmowy.

5 lata 1 miesiąc temu #889549 przez remiśleoś
Nie moge nic napisac ach to forum

Prosimy zaloguj się lub zarejestruj się na forum się, aby dołączyć do rozmowy.

Moderatorzy: kasiorailonanatmur11
Reklama

Bestsellery

  • Regularna mama

  • Brioko Baby

  • Dzienniczek ciąży

  • Dzienniczek żywienia

  • Dzienniczek żywienia

Reklama

Wszelkie prawa zastrzeżone © 2007-2019