samotnosc !!!!

7 lata 10 miesiąc temu #50956 przez natmur11
Julcia fajnie ze wrocilas:) takie to juz zycie ja obecnie tez jestem samotna mama i jakos sobie radzimy:)mam duze wsparcie w rodzinie i jakos to sie uklada.

Wiola ty masz 4 maluchów? myslalam ze 3





#

Prosimy zaloguj się lub zarejestruj się na forum się, aby dołączyć do rozmowy.

7 lata 10 miesiąc temu - 7 lata 10 miesiąc temu #51004 przez wiola
Tak 4 najstarsza ma 12 lat,ale mieszka narazie u babci,mama jest nauczycielką,ale na emeryturze jej tez się w życiu nie ułożyło mieszka sama dlatego wzieła Paulinkęipomaga nam w jej wychowaniu i edukacji,ale mieszkamy 2 ulice od siebie i mam kontakt z Paulinka,nie jest mi łatwo ,dać radę z trójką,i dziękuję mamie że wzieła Paulinkę,choc kocham wszystkie dzieci tak samo.Teraz mysle,jak mam się rozstać z moim partnerem ,bo i tak czuję się samotna ,jestesmy ze sobą już tylko z przyzwyczajenia 4 lata,a teraz wszystko się psuje,.

Prosimy zaloguj się lub zarejestruj się na forum się, aby dołączyć do rozmowy.

7 lata 10 miesiąc temu #51090 przez julcia_81
Tez sie ciesze .Musze wam powiedziec ze od jakiegos czasu zaczelam chodzic do psychologa bo tracilam sily na wszystko zmeczyly mnie te cztery sciany i ta monotonia ale jakos wyszlam z tego .Zaczelam wiecej dbac o siebie zmienilam kolor i uczesanie wlosow troche sie opalilam i pomoglo tylko ciekawe na jak dlugo hi hi!A teraz czekam az znajdzie mnie ten jedyny hi hi to byl zarcik pozdrawiam was serdecznie

Prosimy zaloguj się lub zarejestruj się na forum się, aby dołączyć do rozmowy.

7 lata 10 miesiąc temu #51300 przez raczek10
Wizyty u psychologa ,jak ktoś ma słabą psychike to bardzo fajna sprawa i pomaga spojżeć na problemy dnia codziennego z całkiem innej strony .

Julcia my się nie znamy na forum ale jak czytam twego ostatniego posta to tak trzymać trzeba . Trzeba coś dla siebie zrobić ,bo jak człowiek cały czas myśli o wszystkich w koło siebie to zapomina o sobie .


Więc samotne dziewczyny brać przykład z koleżanki i coś w swoim życiu zmieniać na lepsze :) nie koniecznie muszą być to faceci :silly:

Ja też czasem jestem sama i se porycze i po nażekam ,ale w ostateczności los biore w swoje ręce i jak sama czegoś nie zrobie to nikt za mie tego nie uczyni . A w życiu jak w życiu raz na wozie raz pod wozem B)

Raz sie jedzie raz sie pcha :blink:

/035/0354289b0.png?3420[/img] [/url]


Prosimy zaloguj się lub zarejestruj się na forum się, aby dołączyć do rozmowy.

7 lata 10 miesiąc temu #51305 przez pip_ip
święta prawda raczku!

nie jestem samotna w tym sensie, że mam faceta i już to pisałam. i wcale nie uważam, że mam prawo cośtam porównywać. chcę tylko powiedzieć, że to, co mówi raczek... jest kluczem do zdrowia psychicznego każdej z nas! niby wiedziałam to zawsze, ale zaczęłam wcielać w życie dopiero od kilku miesięcy. za tydzień mój mąż zostaje z dzieckiem na cały dzień, a ja jadę pospotykać sie z dawno nie widzianymi przyjaciółkami. będę tęsknić, ale to konieczne. czasem spotykamy się z innymi mamami bez dzieci właśnie po to, by trochę odetchnąć, zrobić coś tylko dla siebie i jestem pewna, że dzięki temu normalnie funkcjonuję i jestem szczęśliwą mamą, mimo czasem odczuwanej samotności:)

trzymam za was (te samotne tak lub inaczej) wszystkie kciuki!! żebyście kochały też siebie i znalazły czas, by zrobić sobie przyjemność!!

Prosimy zaloguj się lub zarejestruj się na forum się, aby dołączyć do rozmowy.

7 lata 10 miesiąc temu #51363 przez julcia_81
Załączniki:

Prosimy zaloguj się lub zarejestruj się na forum się, aby dołączyć do rozmowy.

7 lata 10 miesiąc temu #51517 przez wiola
Julcia śliczne te twoje szkraby wyglądacie na takich szczęsliwych,pozdrawiam. :) :)

Prosimy zaloguj się lub zarejestruj się na forum się, aby dołączyć do rozmowy.

7 lata 7 miesiąc temu #93086 przez natmur11
odnawiam temat. samotne mamy piszcie jak wam sie zyje jak sobie radzicie. ja jestem sama od kilku miesiecy i czasem jest ciezko. czasem denerwuje mnie ze majac wlasne dziecko wrocilam do rodzicow i pod wzgledem dachu nad glowa jestem od nich zalezna, zawsze bylam ambitna i chcialam do wszystkiego dojsc w zyciu sama ale poznalam tate mojej coreczki i plany o studiach pracy zeszly na dalszy plan. teraz zyjemy sobie u rodzicow ja z wyksztalceniem srednim z mautra, bez pracy. mieszkamy w malej miejscowosci i do najblizszego zlobka mam z 50km wiec pewnie zaczne sama zarabiac jak mala bedzie mogla isc do przedszkola, chce isc na studia od przyszlego roku zaoczne czy mi sie uda ciezko powiedziec. tak jakos dzis mnie naszlo na takie smentne myslenie bo rodzice niedawno zrobili sobie nowa kuchnie i dzis klaudia zrzucila przypadkiem taka kratke i drzwiczki sie wyszczerbily. wiadomo ze mozna kupic nowe ale jakos tak glupio mi sie zrobilo bo to jednak rodzicow meble. przykro mi tez sie robi czasem jak przyjezdza moja rodzina i slysze wyowdy typu "ale ty masz dobrze dziadkowie wnuczke bawia a ty odpoczywasz" gdzie naprawde wcale tak nie jest jak sie zajma mala z chwile jak robie jej kapiel wieczorem to wszystko.





#

Prosimy zaloguj się lub zarejestruj się na forum się, aby dołączyć do rozmowy.

7 lata 5 miesiąc temu #123303 przez julcia_81
ja czekam na termin badan genetycznych nie boje sie ich bo jestem pewna co do ojca corki tylko boli mnie serce ze mala bedzie musiala to przechodzic .Wywalczylam 500 zl alimentow i z tego jestem zadowolona lecz bede dostawac gdy beda juz wyniki badan.Ciezko sie zyje z 400 zl przy dwojce dzieci ale jakos daje rade .Cale szczesce ze sa na tym swiecie ludzie ktorzy potrafia pomoc .Pozdrawiam was

Prosimy zaloguj się lub zarejestruj się na forum się, aby dołączyć do rozmowy.

7 lata 5 miesiąc temu #128248 przez KaSrEaL
Witam!
Ja również sama wychowuję synka. Obecnie ma 2 miesiące i mieszkamy z moimi rodzicami. Ojciec dziecka naobiecywał wiele w czasie ciąży, z później przestał odpisywać nawet na smsy. 1 lipca mam sprawę o ustalenie ojcostwa itd. Trzymajcie kciuki, bo stracha mam.

Kasia

Prosimy zaloguj się lub zarejestruj się na forum się, aby dołączyć do rozmowy.

7 lata 5 miesiąc temu #128281 przez natmur11
kasreal bedzie dobrze w koncu testy to nic strasznego a przynajmniej ojciec dziecka nie bedzie mial podstaw zeby powiedziec "to nie moje". mnie na szczescie to ominelo bo P jest zakochany w Klaudii i nie probuje sie lapac wsyztskich mozliwych rozwiazan zeby pozybc sie obowiazku





#

Prosimy zaloguj się lub zarejestruj się na forum się, aby dołączyć do rozmowy.

7 lata 5 miesiąc temu #128287 przez Emme
trzymam kciuki, będzie po Twojej myśli- z resztą tylko mama może być pewnych rzeczy pewna w 100%

a tak co do testów, to powiem Wam anegdotę:
Koleżanka pracuje przy testach DNA i był jeden ojciec, który zrobił dla 4 z 7 dzieci (nie zrobił wszystkim bo to za duże koszty, a dla tej 4 dostał 10% rabatu :D), a powodem było to że miał na wszystkie płacić alimenty, więc złapał się ostatniej szansy...

Prosimy zaloguj się lub zarejestruj się na forum się, aby dołączyć do rozmowy.

7 lata 5 miesiąc temu #134271 przez dodasia1992
Ja tez jestem samotna mama 2 i pol miesiecznego Kacperka... Jutro mam sprawe o alimety ustalenie ojcostwa itp, ale nie wiele ona wniesie bo ojciec nie zamierza sie na niej stawic, niby uznaje ojcostwo, ale nie przyjechal podpisac to w urzedzie...

Prosimy zaloguj się lub zarejestruj się na forum się, aby dołączyć do rozmowy.

7 lata 5 miesiąc temu #134422 przez Asiersa
Ja też sama wychowuję Tomka. Z ojcem dziecka mam kontakt, przychodzi praktycznie codziennie. Wywiązuje się z "obowiązków", kupuje dziecku wszystko czego potrzebuje i nie robi z tym problemów.
Byłam z nim 7 lat jak zaszłam w ciążę i niestety wtedy okazało się, że nie jest on gotowy na dziecko. Bardzo wiele przeszłam w ciąży i po porodzie przez niego, więc jedynym rozsądnym krokiem było rozstanie.
On bardzo chce wszystko naprawić, stara się, ale ja niestety już nie chcę :(
Wiem co to za człowiek i na siłę nie będę się zmuszać.
Wiele osób mówi mi, żebym mu dała ostatnią szansę bo mamy dziecko. Ale ile tych "ostatnich szans" on ode mnie dostał, tego nikt nie wie.
Mieszkaliśmy razem, ale po rozstaniu ja wprowadziłam się do rodziców. Bardzo mi pomagają :)
Tomek jest ich oczkiem w głowie, bardzo go kochają :)
Do końca życia będę im wdzięczna za to co dla nas robią :)




Mój dzielny chłopczyk :*:*

Prosimy zaloguj się lub zarejestruj się na forum się, aby dołączyć do rozmowy.

7 lata 5 miesiąc temu #134485 przez Marysia27
Asiersa, po 7 latach to musiał być szok,że on nie jest gotowy na dziecko... fantastycznie że masz takie wsparcie w rodzicach, dobrze jest mieć taką przystań, gdzie bezpiecznie można przeczekać najgorszy czas. A jeśli Twój były miał od Ciebie wystarczającą ilość szans na poprawę i z niej nie skorzystał, to jego strata, miał czas na reformę, nie rób nic na siłę, a już na pewno nie wbrew sobie.
Dziewczyny, na pewno ze wszystkim dacie sobie radę, trzymam za was kciuki :woohoo:

Prosimy zaloguj się lub zarejestruj się na forum się, aby dołączyć do rozmowy.

Moderatorzy: kasiorailona
Reklama

Bestsellery

  • Regularna mama

  • Brioko Baby

  • Dzienniczek ciąży

  • Dzienniczek żywienia

  • Dzienniczek żywienia

Reklama

Wszelkie prawa zastrzeżone © 2007-2018